Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektronika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektronika. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 sierpnia 2012

Alternative 3

Zainspirowane zdjęciem, przedstawiającym stary radar gdzieś w dawnym Związku Radzieckim.

Muzyka: Brian Eno, "Alternative 3" (album "Music for the Films", 1978)


No cóż,. lubię niepokojące dźwięki.

czwartek, 21 lipca 2011

Biuro utworów znalezionych


Muzyka bardzo wiele dla mnie znaczy. Rzadko traktuję obojętnie tło dźwiękowe, w którym funkcjonuję, co bywa źródłem nerwów i nieporozumień. No cóż, nie jestem specjalnie doskonały…

Od czasu do słuchając radia, najczęściej radiowej Trójki, natrafiałem na ciekawe utwory. Dlaczego na nie zwróciłem uwagę? Nie potrafię sensownie powiedzieć. Później co jakiś czas dręczyło mnie wspomnienie melodii pewnej intrygującej piosenki i pojawiało się pragnienie, aby usłyszeć ten utwór jeszcze raz. Kiedyś nie było powszechnego dostępu do Internetu, nieznane mi były mp – trójki czy filmiki na YouTube.
Kiedyś nie miałem w ogóle biblioteki muzycznej na komputerze (czy komputera w ogóle), a muzykę znałem z radia/TV, albo z kaset magnetofonowych lub z nielicznych płyt CD. Porównując czasy sprzed paru lat z obecnym stanem posiadania świadom jestem, jak rewolucja informatyczna zmieniła nasze podejście do muzyki. Myślę, że utwory muzyczne znacznie bardziej nam spowszedniały, kiedy tak łatwo możemy je znaleźć w cyberprzestrzeni. Ma to swoje wady i zalety, jak w życiu.
Na przykład teraz mogę łatwiej znaleźć piosenki, które od dawna chciałem jeszcze raz posłuchać, i jeszcze przy okazji poznać wiele innych utworów. To miłe uczucie, powrócić do jakiegoś elementu z przeszłości, choćbym nie wiem jak mało istotnego. A jednak wspomnienie jakiegoś utworu jest jak kotwica z danym momentem. Ciekawe zjawisko…

Oto kilka wybranych utworów znalezionych po wielu latach:
 Cocteau Twins, Pandora – wspomnienie wiosny na I roku studiów; być może hipnotyzujący charakter utworu nie pozwolił mi w pełni o nim zapomnieć; 

   Smolik, T.Time – kiedy zaczynałem gimnazjum ten kawałek z debiutanckiego utworu Smolika był na Liście Przebojów Trójki. W późniejszym okresie fragment tego utworu wykorzystano w jakiejś reklamie;

 Goldfrapp,  Lovely Head – przypominaja się czasy, gdy słuchałem nocnych audycji w Trójce, ten utwór pamiętam z okresu wakacji w lesie, między I a II rokiem studiów;

 Lech Janerka, Wieje – Janerka to moim zdaniem jeden z najciekawszych i najbardziej oryginalnych polskich muzyków; ma bardzo fajne pomysły w sferze melodii i tekstów; ta piosenka (również znana z Listy Przebojów) jako pierwsza zwróciła moją uwagę na twórczość tego artysty;

  DJ Cam, Summer in Paris – w okresie I – II klasy liceum (2003 – 2004) w Trójce istniała audycja „Klubowe Granie”, puszczana w każdą noc z piątku na sobotę od północy; to był utwór często puszczany przez prowadzącego;

Keishi Urata, Blue Darkness, Sleepless Town – utwór ze ścieżki dźwiękowej serialu Anime „Texhnolyze”; Ta produkcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie, również w warstwie dźwiękowej; ponieważ to mało znany tytuł, dopiero po kilku latach wytropiłem Soundtrack; prezentowany utwór chyba najbardziej mi się podoba.


     

wtorek, 7 czerwca 2011

I need something stronger


"- What's wrong?

- No, nothing, really. I just give up and - you know - I need something stronger...

- If you have a problem don't hesitate to ask for assistance."

(...)

"- Can You feel this? What is that buzzing? Are You now or have you ever moved slowly?"

(...)

"- I need something stronger...

- Take four red pill capsules. In few minutes take two more. Help is under way."

(...)

"- It's just a matter of by You looking it. That's all.

- Daydream-dream-dream-dream..."



Unkle, "I need something stronger", (Never Never Land, 2003)





Czasami nie daje spokoju ducha myśl, jak łatwo istoty ludzkie krzywdzą się nawzajem. Często w wyrafinowany sposób...

piątek, 3 czerwca 2011

Half Day Closing

Moje prace generalnie uznawane są za dosyć wesołe, czasem za dziwne, czasem za melancholijne... Czasem mam ochotę uwiecznić jakąś mroczniejszą wizję. Zwłaszcza, gdy pasuje do dobrej, frapującej piosenki, takiej jak pewien kawałek grupy Portishead.


"In the days, the golden days
When everybody knew what they wanted
It ain't here today

Through the times of lasting love
When parents talked of things tried and tested
It don't feel the same

Dreams and belief have gone
Time, life itself goes on

Far beyond the shrinking skies
Where money talks and leaves us hypnotised
It don't pave the way

Underneath the fading sun
The silent sum of a businessman
Has left us choking

Dreams and belief have gone
Time, life itself goes on

In the days, the golden days
When everybody know what they wanted
It ain't here today

Dreams and belief have gone
 Time, life itself goes on"
                           (Portishead, "Half Day Closing", album "Portishead", 1997)